Refleksje życiowe na Sycylii.
Wracajmy do Iwaszkiewicza i jego "Książki o Sycylii". Napiszę najpierw, jak Goethe zagrożona zbliżającym się terminem naszego wyjazdu z tego raju. Postanowiłam jeszcze poszukać wytchnienia w Villa Giulia (villa – ogród). Chciałam przeczytać tam moje dzienne pensum z „Odysei”. „ Przemyśleć moje życie, a przy tym rozważyć, czy w tym temacie kryją się jakieś możliwości dramatyczne?” Snułam moje rozważania i estetyczne kontemplacje. Pachniały róże, pomarańczowe kwiaty, glicynie i fiołki, odurzający aromat. W obliczu takiej obfitości zawsze czuje się jak w raju. Podkształciłam się z botaniki, szukając w Internecie informacji o roślinności śródziemnomorskiej. Mogę o sobie powiedzieć, że posiadam wykształcenie klasyczne, uczyłam się 6 lat łaciny, dosyć pilnie, elementy greki były zawsze przemycane, a ja chłonęłam to wszystko z ciekawością i wiecznym nienasyceniem. W mojej sali polonistycznej wisiał taki, wydawałoby się, oklepany frazes, chyba autorstwa ...

przepiekny wstep. ciekawe zdjecia. przez 8 lat uczylam sie francuskiego, bylam na wymianie i teraz moge szczerze powiedziec, ze nic mi po tym nie zostalo w glowie :( bede tu zagladac - dla tych frgm po francusku, dla tych zdjec. Bede tez sledzic Twoja nauke Francji :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Dziękuję za komplement. Pomyslałam sobie, ze będę szukała ciekawych cytatów francuskich do każdego postu, jak cos mi sie fajnego skojarzy.Z piosenek, wierszy, bo ja tez z francuskim wiecej czasu spedziłam niż z angielskim i nigdy wczesniej nie myslałam, ze tu moge zamieszkac.
Usuń