Posty

Wyświetlam posty z etykietą rocznice

Rocznica.

Obraz
Rok temu zaczęłam pisać tego bloga. Najpierw więcej postów zamieszczałam  na onecie, a potem stwierdziłam, że blogspot jest bardziej przejrzysty, komentatorzy nie są anonimowi, na ich blogu widzę ich twarze w otoczeniu rodziny np., czytam ich przemyślenia, a  najbardziej  ze względów technicznych spodobało mi się zamieszczanie zdjęć i wirtualne spotkania z ciekawymi ludźmi. Merostwo przygotowane do 14 Lipca. Moje oczekiwania sprzed roku to poznanie kobiet w podobnej sytuacji do mojej, czyli polskich expatów we Francji w związkach z obcokrajowcami, reprezentujących wiek chyba już pobalzakowski :)) Dawno po trzydziestce. Chciałam się też przyjrzeć sobie, zastanowić się nad moim nowym życiem i przemyśleć różne sprawy.  Chciałam też, żeby polska i zagraniczna rodzina wiedziała na bieżąco, co u nas słychać i znajomi również mogli poczytać relacje. To oszczędzało mi pisania dużej ilości listów. Z naszą sąsiadką Ronwyn, Amerykanką kanadyjskiego pochodzenia, która m...

Armistice 1918 en France

Obraz
Siedzę przed moim cieplutkim kominkiem i piję już kolejny kieliszek rose z domeny Vincenta Racanela, wino ma znak Indication Geographique Protegee, jest bardzo przyzwoite, jak na swoją niską cenę. We Francji nie ma złych win i teraz wiem na pewno, niech się Nowy Świat schowa ze swoimi produktami. Dzisiaj, w moim Pepieux uczestniczyłam w uroczystościach z okazji 11 Listopada i dźwięki Marsylianki przeniosły mnie w historyczne czasy. W okopach I Wojny Światowej Francuzi ponieśli największe straty, bardzo czczą tu swoich bohaterów. Moje córki wiedzą, jak lubię oglądać transmisje z państwowych świąt. Nie mogło mnie zabraknąć i tutaj. Po uroczystym przemówieniu i złożeniu kwiatów mer zaprosił mieszkańców na spotkanie w merostwie.Przemawiał też  przedstawiciel społeczności anglosaskiej. Podobnie, jak na reunion party, zgromadziło się sporo ludzi, przy winie i zakąskach prowadzono rozmowy na tematy lokalne. Mer ze wszystkimi się witał i było bardzo miło.Angielskojęz...

All Saints` Day

Obraz
Może to się wydać dziwne dla Anglosasów, to moje zainteresowanie wizytami na cmentarzu. Ale Francuzi powinni mnie zrozumieć, oni też odwiedzają swoich  drogich zmarłych, pamiętają o nich, zostawiają piękne kwiaty. Dzisiaj dla mnie nie mogloby być inaczej. Musiałam podczas spaceru swoje kroki skierować na cmentarz. Miejsca te we Francji na  ogół położone są na granicy miasta za wysokim murem w otoczeniu ogromnych iglaków, cyprysów przede wszystkim, które są symbolem żałoby i smutku. Już w starożytnym Rzymie cyprys sadzony był na grobach, a jego gałęzi używano na pogrzebach.  U niektórych ludów ze względu na swoją długowieczność był uważany za symbol nieśmiertelności, zaś w wierzeniach Greków (jeszcze do XX wieku) istniało przekonanie, że kto będzie spał pod nim, temu korzenie cyprysa odbiorą zdrowe zmysły. Według tradycji  arka Noego zbudowana była z drzewa cyprysowego. Tylko kilka osób widzialam na cmentarzu, ale wszystkie groby były pięknie przystrojone. Za...