Minerve-perełka Langwedocji.
Moje pierwsze zetknięcie się z Minerwą było przy okazji pierwszej wizyty w Pepieux, kiedy oglądaliśmy domy na sprzedaż. Zobaczyłam Hotel de Minervois w centrum miasteczka. Od razu przypomniałam sobie opowiadanie Iwaszkiewicza pod tym samy tytułem. A potem dowiedziałam się, że ten okręg tak się nazywa, a miasteczko Minerve należy do najpiękniejszych we Francji. Miasteczko jak zawieszone na ścianie. Mieszkając już tutaj, czuję taki patriotyczny obowiązek opowiedzieć o tym niezwykłym miejscu. Pokazałam już je wszystkim moim znajomym, którzy mnie odwiedzili i zachęcę pozostałych. Sami wybraliśmy się tam kiedyś na lunch, ale zjedliśmy w końcu w Aigne, bo baliśmy się, że zamkną nam restauracje. Francuzi bardzo przestrzegają godzin pracy, po 13 możesz już nic nie zamówić. Po oksytańsku nazywa się Menerba. Minerve, kiedyś było centrum życia katarów, to tutaj schronili się niezłomni „Doskonali” po masakrze w Beziers w 2009 r. Rok potem to oni byli tragiczny...