Posty

Wyświetlam posty z etykietą miłość

Ukochana Szymborska w moim pamiętniku.

Obraz
  Cytaty Poetki i inspiracje na czerwono. Tych pięknych wierszy uczyłam się kiedyś na pamięć: W banalnych rymach, Zakochani, Jawność, Przy winie, Podziękowanie, Miłość szczęśliwa. Mam nadzieję, że nie będzie to traktowane jako profanacja wierszy Poetki czy plagiat, to moje egzaltowane oczarowanie jej poezją. Pisałam tak w swoim pamiętniku parę lat temu. Proszę mi zwrócić uwagę, gdybyście uważali, że nie wypada tak pisać. To taka duża radość, pięknie udekorowane mieszkanie na Święta, wiszące gwiazdeczki w oknach, błyszcząca, dumna choineczka, lampiony, pierniczki, świecidełka. Blask spływających świeczek w aureolce ozdobionej reniferkami, zieloną gałązką i i anielskim śniegiem. Ale jest jeszcze większa radość niż nastrój świąteczny. To koperta podpisana twoją ręką    Czy ktoś jeszcze wysyła listy zwykłą pocztą, nie mailową? W kopercie bilet na pociąg TGV z Paryża do Beziers. Bilety lotnicze można przesyłać pocztą elektroniczną, a pociągowe tkwią w aurze dawne...

Je t`aime...moi non plus-Jane Birkin

Obraz
  Czy pamiętacie kontrowersyjną piosenkę z 1967r. Je t'aime.... moi non plus? Jestem pewna, że tak. Jest ona kultowym symbolem dla pewnego pokolenia. Piosenka została napisana przez Serge'a Gainsbourga w 1969r., spiewała ją też Brigitte Bardot , ale kompozytor zaśpiewał piosenkę z brytyjską piosenkarką, swoją ówczesną przyjaciółką Jane Birkin. Dlaczego o tym wspominam? Na zdjęciu zobaczycie Jane Birkin 40 lat później. Jest teraz ekologiczna, filozoficzna i poprawna politycznie, mnie przypomina naszą Małgorzatę Braunek (podobny typ urody dziewcząt lat 70.). W Beziers, jakiś czas temu, byłam na koncercie Jane Birkin, a potem na lokalnej premierze jej ostatniego filmu”Boxes”. Była reżyserką i autorką scenariusza. Rozmawiałam z nią i widziałam przed sobą kobietę wielkiej pasji, chociaż zaskoczyła mnie swoim image'm typu „saute”. Naturalna, bez liftingu i maskującego „makijażu”. Mówiła o swoim filmie „Boxes”, gdzie 50-letnia bohaterka Anna, w tej roli sama...

Baby please don`t go

http://youtu.be/JQw92wKRdbY Każdy w zależności od wieku pamięta inną wersję tej piosenki. Śpiewaliśmy ją dzisiaj na zakończenie naszej szalonej internacjonalnej  imprezy  Dinner de Noel. O zespole Budgie Kim ledwie słyszał. Kiedy przyszliśmy do domu, zaczął mi szukać wykonań bluesowych tego przeboju, aż zeszło do  Rolling Stones,potem do Chicago i New Orleanu aż do evergreenów. I na koniec taka konkluzja, współczuję wszystkim nie znającym języka angielskiego. To jakby nie znać łaciny w średniowieczu, francuskiego podczas kilku wieków w Polsce, hiszpańskiego na Florydzie i w Kalifornii. Rodzaj wykluczenia. Współczuję tym, którzy nie znają żadnego języka obcego i nawet, gdy mają możliwość, to się go nie uczą. To jakby zabrać sobie jedno życie. Tak na przekór.

Mon merveilleux amour

Obraz
 Jeszcze 10 dni zostało do  powrotu w szczęśliwe rejony mojego nowego życia. Nie mam za wiele czasu na rozważania o tym, co tu się dzieje. Zajęłam się pracą , a wieczorami wolę wracać myślami do czasów, kiedy jeździłam do Francji do mojego ówczesnego narzeczonego. Wiem, że moja arkadia za niedługo mi się znowu objawi. Rozumieją mnie tutaj naprawdę zakochani i szczęśliwi ludzie, pozostali są jacyś czasami dziwni, tak, jakby zatrzymali się w innej epoce. Nie wiem, ta frustracja ekonomiczna i niemoc w pewnym wieku jest sporym ograniczeniem do marzeń o nowym życiu. Ja to wszystko tłumaczę naszą prowincjonalnością myślenia, do której często się  SAMA przyznaję,  ale nie chcę nikogo obrazić, bo ludzie na słowo prowincja bardzo źle reagują, jakby zamach na ich życie.Bo po  co marzyć i szukać, gdy to życie jest w porządku? Tak tłumaczą i  dla niektórych wcale nie żyliśmy  kiedyś w kraju zniewolonym i totalitarnym. Niech i tak będzie. Każd...

I married a foreigner.

Obraz
"Jedynym powodem za czy przeciw jakiemuś człowiekowi jest to, czy w pobliżu niego wznosimy się, czy opadamy.” Mam nadzieje, że  ewentualni czytelnicy wybaczą mi tę afektację, ale chciałabym dzisiaj napisać o moim szalonym mężu,bo przy nim ośmieliłam się marzyć, nawet o zupełnie szalonych rzeczach. Bo chcąc odzyskać młodość trzeba tylko powtórzyć swoje dawne szaleństwa. W wieku dojrzałym nie każdy ma siłę i ochotę, aby tak się zatracić. Niektórzy, zbytnio zasiedzeni w miejscu, nagromadzili zabójcze złogi emocjonalne prawie zmurszenie. Tak niestety to obserwuję, kiedy przebywam od paru dni w kraju. Te względy ekonomiczne są zabójcze dla marzeń, sama teraz to odczuwam i nie mogę zaakceptować, ale zawsze warto wyruszyć w podróż pomimo wszystko, poczuć wiatr w piersiach, przeżyć inność. Żeby się jeszcze chciało! Każda wyprawa to także nurkowanie w kalejdoskopie architektury, natury, historii, religii, może nowej miłości. Mnie fascynują niezmiennie duże lotniska, ...