Posty

Yesterday when I was young

Obraz
Partly cloudy 17°c (63°f) Jak wstałam, to się ucieszyłam, bo planowałam dzisiaj podjechać rowerkiem do La Redorte na kolejny wide greniere.Świeciło słońce , a na parapecie widziałam 18 stopni. Umówiłam się z paroma paniami na zakup książek, stylowych zasłon i takich różnych domowych drobiazgów na pamiątki dla moich polskich znajomych. A za pól godziny zaczęło padać znowu. Podjedziemy potem samochodem, może. Całą noc padało, słyszałam takie mocne dźwięki uderzania kropli  o dach . Jak przyjemnie było przewracać się na drugi bok, kiedy dzwony kościoła już biły 8 razy. Wczoraj siedziałam długo w nocy i czytałam różne blogi, tyle myśli przelatywało mi przez głowę. A najbardziej związanych z upływem czasu. Ja z uporem maniaka  wszystko upycham gdzieś głęboko w "zaświadomość", jak to nazywam.Żal mi minionych lat jednak, właściwie najbardziej mi żal, że pewnych rzeczy, zarezerwowanych dla młodych ludzi, nie wypada mi już robić. Jakby kt...

Minerve-perełka Langwedocji.

Obraz
 Moje  pierwsze zetknięcie się z Minerwą było przy okazji pierwszej wizyty w Pepieux, kiedy oglądaliśmy domy na sprzedaż. Zobaczyłam Hotel de Minervois w centrum miasteczka. Od razu przypomniałam sobie opowiadanie Iwaszkiewicza pod tym samy tytułem. A potem dowiedziałam się, że ten okręg tak się nazywa, a miasteczko Minerve należy do najpiękniejszych we Francji. Miasteczko jak zawieszone na ścianie. Mieszkając już tutaj, czuję taki patriotyczny obowiązek opowiedzieć o tym niezwykłym miejscu. Pokazałam już je wszystkim moim znajomym, którzy mnie odwiedzili i zachęcę pozostałych. Sami wybraliśmy się tam kiedyś na lunch, ale zjedliśmy w końcu w Aigne, bo baliśmy się, że zamkną nam restauracje. Francuzi bardzo przestrzegają godzin pracy, po 13 możesz już nic nie zamówić. Po oksytańsku nazywa się Menerba. Minerve, kiedyś  było centrum życia katarów, to tutaj schronili się niezłomni „Doskonali” po masakrze w Beziers w 2009 r. Rok potem to oni byli tragiczny...

Remembering sweet Florida.

Obraz
Dokładnie rok temu o tej porze przyleciałam w moją ślubną podróż na Florydę. Those were the days, my friend...we thought they`d never end... Najprzyjemniejszym dla mnie aspektem, prócz spodziewanych zaślubin, była absolutnie boska pogoda i taki, słodki, nieskomplikowany urok Florydy. Bo wyobraźcie sobie opuścić prawie mroźną Polskę w połowie listopada i wylądować w takim  beztroskim raju. A byłam tam przez prawie trzy miesiące. Teraz, gdy o tym pomyślę, gdy za oknem zupełnie inny świat, to moje przeżycia wydają się mocno odrealnione. To "couture living" in  Florida style jest daleki, jak jego geograficzna odległość. Pewnie tą zimowa porą będę często wracać do tych wspomnień. Z moją nową tesciową Lantana Boynton Beach,  poniżej "American" Bahamas W lokalu z lat 60. i tamta lodówka. W jednym z hoteli- lounge. Ale torcik, co? Kim takie lubi lukrowane, icy, on mówi. Kibicowalam Green Packers i zdobyli Supe...

Einmal is Keinmal- trochę lata.

Obraz
   Pamiętam taką reklamę Comercial Union  „ Życie to ciągłe wakacje”, na plakacie była para w wieku ok. 60 lat, piękna kobieta w kapeluszu i przystojny mężczyzna. Reklama była propagowana pod koniec lat 90-tych, kiedy wprowadzano reformy systemu emerytalnego. Zakładałam sobie wtedy swoje pierwsze  konto bankowe w PKO SA,dostałam spory  debet, bo miałam przyzwoite dochody. W tzw III filarze uzbierałam sobie sporo pieniędzy,tak  mi się wydawało. Do momentu wypłaty tych pieniędzy. Zapatrzyłam się wtedy w tę reklamę,może przyniosła mi szczęście, jakby to rozpatrywać w kategoriach metafizycznych, bo   teraz po prawie 15 latach, mogę  siebie tam umieścić. I zaraz to zrobię,przynajmniej na moim blogu osobistym. Valras Plage, sierpień Wszyscy panowie mnie pytali na kogo poluję w tym kapeluszu safari, a ja, że na nich własnie. Było zabawnie.  Bo najlepszą inwestycją, jest inwestycja w siebie, w swoje zdrowie, zabezpiecze...

Jimi Hendrix - Foxy Lady

Obraz

Armistice 1918 en France

Obraz
Siedzę przed moim cieplutkim kominkiem i piję już kolejny kieliszek rose z domeny Vincenta Racanela, wino ma znak Indication Geographique Protegee, jest bardzo przyzwoite, jak na swoją niską cenę. We Francji nie ma złych win i teraz wiem na pewno, niech się Nowy Świat schowa ze swoimi produktami. Dzisiaj, w moim Pepieux uczestniczyłam w uroczystościach z okazji 11 Listopada i dźwięki Marsylianki przeniosły mnie w historyczne czasy. W okopach I Wojny Światowej Francuzi ponieśli największe straty, bardzo czczą tu swoich bohaterów. Moje córki wiedzą, jak lubię oglądać transmisje z państwowych świąt. Nie mogło mnie zabraknąć i tutaj. Po uroczystym przemówieniu i złożeniu kwiatów mer zaprosił mieszkańców na spotkanie w merostwie.Przemawiał też  przedstawiciel społeczności anglosaskiej. Podobnie, jak na reunion party, zgromadziło się sporo ludzi, przy winie i zakąskach prowadzono rozmowy na tematy lokalne. Mer ze wszystkimi się witał i było bardzo miło.Angielskojęz...

Jasne strony jesieni.

Obraz
In the garden Homps W alejce des Remparts w naszym Pepieux. Czasami kwiaty rosną na kamieniu, jak w górach Po zamieszczeniu zdjęć z Kanału du Midi tak mi się smutno zrobiło, bo to zamknięcie wody zapowiedziało naprawdę koniec lata. A tylu turystów przemieszczało się leniwie po kanale i tylko flagi rozpoznawaliśmy.W ostatnich trzech dniach udałam się na poszukiwanie weselszych zdjęć jesieni, jakby lato nadal było z nami. Za kamiennym ogrodzeniem i wytartymi drzwiami znalazłam  powrotem letnią aurę.Popatrzcie. To kamienne ogrodzenie znalazłam w Homps, strasznie psy szczekały obok.  Wybielony domek w Homps To też w Homps Kropelki w alejce des Remparts w Pepieux Przed domkiem uroczej starszej pani w Homps Pola za rzeką w Pepieux Pechlaurier Pechlaurier 55 lock, obok pustego Kanału Lezignan Olonzac